YouTube Facebook
Solven oficjalny blog

Początki kryzysu finansowego w 2007 roku

Październik 9, 2017
Banki

Spis treści:

Zwiastunów kryzysu rozpoczętego w 2007 roku należy się doszukiwać jeszcze w poprzednim wieku. Nieodpowiedzialna polityka banków doprowadziła do bankructwa wiele instytucji oraz miliony Amerykanów. Jakie były początki kryzysu za oceanem?

Źródło kryzysu w latach 30. XX wieku?

Dwudziestowieczne powiedzenie „gdy USA kicha, świat się przeziębia” doskonale wpisuje się w genezę kryzysu gospodarczego zapoczątkowanego w 2007 roku, największego załamania gospodarek od „czarnego czwartku” w latach 30. ubiegłego wieku. I to właśnie do tych lat należałoby się cofnąć, by dopatrywać się początku mechanizmów, które kilka dekad później doprowadziły do kolejnego krachu. Właśnie wtedy bowiem w Stanach Zjednoczonych powstały kasy pożyczkowe, które zaczęły udzielać kredytów osobom nieposiadającym odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że cel, jakim było wspieranie budownictwa przez federalne fundusze, jest szczytny.  Okazało się jednak, że brak jakiekolwiek kontroli nad instytucjami sprawił, że kredytów zaczęto udzielać na bardzo wysoki procent.

Banki wyczuły interes

Z czasem w fundusze pożyczkowe zaczęły inwestować najpierw fundusze hedgingowe, a później banki. Wszystko przez fakt, iż posiadały bardzo dużo środków, które trzeba było gdzieś inwestować. Zaczęło się od przejmowania niewielkich funduszy i łączenia aktywów w grupy, co umożliwiało ich sekurytyzowanie.

Tymczasem od 1997 roku ceny nieruchomości w USA zaczęły nieustannie rosnąć. Instytucje finansowe niewiele sobie jednak z tego robiły i udzielały kredytów hipotecznych osobom bez stałego źródła dochodów ignorując tym samym podstawowe zasady swojej działalności. Takie postępowanie musiało prędzej czy później skutkować kryzysem. Większy popyt na mieszkania w naturalny sposób sprawiał iż rosła ich wartość. Dodatkowo w ciągu 3 lat (od połowy 2003 r. do czerwca 2006 r.) FED podniósł stopy procentowe o 4,25 pkt, co sprawiło, że kredyty stały się jeszcze droższe. To z kolei doprowadziło do tego, iż popyt na nieruchomości spadł, tak jak i ich ceny. Ludzie zaczęli mieć problemy ze spłatą zobowiązań. Posiadłości zadłużonych Amerykanów zaczęły być przejmowane przez banki, które następnie wystawiały je na sprzedaż. Chętnych na zakup jednak brakowało, a ceny mieszkań w dalszym ciągu spadały. W końcu nadmuchana bańka musiała pęknąć i tak też się stało.

Kryzysu dało się uniknąć

Ekonomiści ostrzegali przed przykrymi konsekwencjami. Nikt w Stanach Zjednoczonych nie chciał jednak tego dostrzec. Konsumenci zaciągając kredyt po raz pierwszy mieli domy na własność. Na ich budowie zarabiały z kolei firmy budowlane oraz te, które produkowały niezbędne materiały. Na pozór wszystko wydawało się być pod kontrolą. Wydawało się, że krach na rynku nieruchomości jest problemem tylko Amerykanów. Symbolem kryzysu stał się upadek Lehman Brothers, będącego swego czasu jednym z największych banków na świecie. Finansowy gigant ogłosił bankructwo 15 września 2008 roku, gdy amerykański rząd ogłosił, że nie udzieli mu pomocy finansowej. Właśnie wtedy problemy USA zaczęły szybko rozprzestrzeniać się na cały świat.

Inne z tej kategorii